Historia

ZAWARTOŚĆ

Położenie, środowisko przyrodnicze

Turza Śląska (Turza) leży na skraju Płaskowyżu Rybnickiego, w jego południowej części. Płaskowyż Rybnicki jest jednostką podziału fizyczno-geograficznego. Teren jest tu mocno urozmaicony, poprzecinany dolinami niewielkich rzek, takich jak Leśnica, zwana też Wodzisławką oraz mniejszych cieków wodnych, które biorą na terenie Turzy swój początek, m.in. w okolicach ul. Powstańców oraz niewielkiego lasku – Biylca. Pagórki, dolinki, jary, niewielkie wąwozy, łagodne i strome zbocza wzniesień. Do tego liczne laski i zadrzewienia śródpolne. Najwyżej położone miejsce znajduje się w okolicy ul. Mszańskiej (około 280m n.p.m.), najniżej – w dolinie Leśnicy (około 210m n.p.m.). Powrót.

Dawniej gmina, dziś sołectwo

W latach 1922-1945 wieś stanowiła odrębną gminę w granicach autonomicznego Województwa Śląskiego (1922-1939). Od 1 stycznia 1946 r. weszła w skład gminy Wodzisław Śl. – Wieś, a następnie w 1954 r. stała się siedzibą gromady dla Turzy, Marusz i Turzyczki. W tym czasie, w II połowie lat 50., zbudowano w centrum miejscowości okazały budynek gromadzki. Znajdował się w nim m.in. Urząd Stanu Cywilnego. Z dniem 1 stycznia 1973 r. miejscowość weszła, jako sołectwo, w skład gminy Gorzyce.
Do lat 20 XX w. obok samorządnej gminy istniał też pozbawiony jakiegokolwiek samorządu obszar dworski Olszenica, który obejmował teren majątku rycerskiego. W latach 20. XX w. wszystkie majątki dworskie istniejące na dawnym Śląsku pruskim zostały zlikwidowane.
Turza należała kolejno do powiatów: pszczyńskiego (od połowy XVIII w.), rybnickiego (od I połowy XIX w.) oraz wodzisławskiego (1954-1975 i od 1999 r.). Powrót.

Godło i pieczęci

Turza nie posiada herbu, choć w wielu opracowaniach opisuje się taki herb. Zgodnie z zasadami heraldyki wioski nie mogły posiadać herbu. Posiadały za to godła, zwykle od I połowy XVIII w. Umieszczano je w polu pieczęci dawnej gminy, w otoku znajdował się napis określający nazwę gminy. W polu dawnych pieczęci gminy Turza znajdujemy wyobrażenie dwóch stogów siana i brogu – szopy na belkach służącej do przechowywania niewymłóconego zboża, zwanej u nas feltszopą. Powrót.

Nazwa wsi i jej części

Pochodzi, jak przypuszczają językoznawcy, od przezwiska lub imienia Tur. Nazwa wsi jest nazwą dzierżawczą (pierwotnie Turzów). Według legendy wywodzi się od potężnych zwierząt – turów, które mieszkały w tutejszych lasach. Człon dyferencyjny – Śląska – wprowadziła w I połowie XX w. polska administracja kolejowa (Turze Śląskie!). Niemiecka nazwa miejscowości brzmiała do 1922 r. i w latach 1939-1945 Gross Thurze, w odróżnieniu od sąsiedniej Turzyczki (Klein Thurze). Powrót.

Nasze ukochane mateczniki – części wsi

Swoje nazwy zwyczajowe posiadają też poszczególne części wsi. Warto je w tym miejscu wymienić: Bekowo Kympa – strome wzniesienie przy ul. Powstańców; Biylec – malowniczy lasek pomiędzy ul. Ligonia a Olszenicą; Bródek – przejście na ul. Wspólnej przez niewielki ciek wodny; Dalków – okolice ulicy Dalków, zabudowane po parcelacji dworu; Dwór (mówiło się „we dworze”) – dawne zabudowania dworskie przy ul. Ligonia; Grobla – dawna grobla przy ul. Rzecznej; Kalwaria – kalwaria koło kościoła; Krze – zarośla i zabudowania nad ciekiem wodnym pomiędzy ul. Powstańców a 27 Marca; Nowsi – plac przed budynkiem sołeckim (dawniej Gromadzkiej Rady Narodowej); Olszenica (gwarowo Olszynica) – przysiółek powstały w miejscu dawnego dworu, w szerszym znaczeniu także zabudowania i pola w okolicach ul. Granicznej i Kościuszki; Parcele – rejon ul. Zwycięstwa; Piterzec – zabudowania na granicy Krostoszowice, Turzy i Wilchw; Sztreka (za Sztrekom) – okolice dawnej linii kolejowej (w stronę lasu za torami); Żydowina – powyżej boiska, należała kiedyś do Żyda Aufrechta; We wsi – okolice ul. Powstańców, zabudowane od najdawniejszych czasów, Pański (na Pańskim) – obecnie parcele miedzy ul. Tysiąclecia a Ligonia; Cisówa – zadrzewienia w okolicach resztek stawu będącego niegdyś glinianką przy ul. Powstańców (koło Bekowej Kympy); Burowe Doły – pagórki i dolinki wzdłuż ul. Mszańskiej; Fryszowy Lasek – las pomiędzy ul. 27 Marca i Mszańską.
Nazwy pól i budynków urabiano też od nazwisk właścicieli: Bekowe, Lasokowe, itd. Powrót.

Najstarsza wzmianka

Jednym z najstarszych śladów bytności człowieka na terenie Turzy jest kamienna siekierka, znaleziona na początku XX w. przez Oberamtmana Seidla, który był znakomitym zarządcą dworu na Olszenicy. Wspomniano o niej w specjalistycznym periodyku poświeconym przeszłości pradziejowej Śląska.
Miejscowość wymieniono w wykazie wsi zobowiązanych do płacenia dziesięciny biskupom wrocławskim: „Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis”, czyli „Księdze uposażeń biskupów wrocławskich”. Historycy nie są zgodni, co do datacji tego źródła. Mogło powstać pomiędzy 1280 r., a 1305 r. Wieś powstała zapewne w końcu XIII w. na fali wielkiej akcji kolonizacyjnej. Ludwik Musioł, znakomity znawca dziejów Górnego Śląska przypuszcza, że starszą osadą, założoną jeszcze na prawie polskim jest sąsiednia Turzyczka.
Turza stanowiła początkowo własność książęcą, w I połowie XIV w. znalazła się zapewne w granicach majątku (uposażenia) księżnej Konstancji (zm. 1351) – na które składał się Wodzisław z okolicznymi wioskami. Wieś nie była prawdopodobnie własnością rycerską. Stąd też wzmianki źródłowe są bardzo lakoniczne. Powrót.

W granicach państewka wodzisławskiego

Brak źródeł pisanych uniemożliwia poznanie dziejów wsi w okresie od lokacji do końca średniowiecza. Ciągłość osadniczą potwierdzają wyniki badań archeologicznych, które prowadzono w latach 1997-1998. W pobliżu wspomnianego, naturalnego cieku wodnego biegnącego wzdłuż ul. Powstańców, archeolodzy odkryli prawdopodobnie zaplecze pracowni garncarskiej z XV-XVI w., z którego pochodziło kilka tysięcy fragmentów ceramiki. Pozyskane w trakcie badań zabytki znajdują się w magazynie Muzeum w Wodzisławiu Śląskim.
Na przełomie XV/XVI w. kształtowało się powoli mniejsze państwo stanowe Wodzisław, które obejmowało miasteczko i kilkanaście okolicznych wsi. Państewko stanowiło specyficzną formę własności feudalnej, rodzaj majątku ziemskiego. Jego właściciel posiadał uprawnienia publicznoprawne w stosunku do zamieszkującej je ludności. Turza, z powstałymi w jej okolicy folwarkami, stanowiła aż do XIX w. jego własność, była tzw. dobrem kameralnym. Dlatego nie spotykamy w źródłach imion właścicieli samej Turzy. Wioska pojawia się przy okazji wzmianek o Wodzisławiu. Powrót.

Wioska i jej mieszkańcy

Mieszkańcy miejscowości położonych na mało urodzajnym, piaszczystym skraju Płaskowyżu Rybnickiego cierpieli przez stulecia ogromną biedę, ponieważ do II połowy XIX w. większa część ludności utrzymywała się z pracy na roli. W 1811 r. Turza była jednym z ośrodków powstania chłopskiego, w II połowie lat 40. XIX w. wielu mieszkańców zmarło w wyniku epidemii, która wybuchła po latach nieurodzaju. W końcu XIX w. wielu mieszkańców podejmowało pracę w okolicznych kopalniach, przede wszystkim na „Emmie” (dzisiaj „Marcel” w Radlinie) i „Annie” (w Pszowie). Młodzi emigrowali też za pracą do Westfalii. W 1861 r. Turzę zamieszkiwało 498 mieszkańców w 98 domostwach (nie licząc dworu).
Na początku XX w. wioska uzyskała połączenie kolejowe z Jastrzębiem i Wodzisławiem. W I połowie XX w. oprócz folwarków i młynów istniały tu: restauracje (Szyszynka, „we wsi”), piekarnie (Meisla, Kuczoka oraz Pieczki), kuźnie (Beka, Eliasza, Meisla), cegielnie (Mitki, Grunera) oraz sandgruba, czyli piaskownia. Od pierwszej połowy XX w. działały we wsi liczne organizacje. Długą, przedwojenną tradycją legitymuje się chór „Lira” oraz klub sportowy „Unia” Turza Śląska.  Powrót.

Dwór i folwarki

Od przełomu XV i XVI w. aż po XIX w. wioska dzieliła losy wielkiego majątku ziemskiego, tj. mniejszego państwa stanowego Wodzisław. Była dobrem kameralnym. W różnych okresach czasu istniało wokół niej kilka folwarków. Przy obecnej ulicy Ligonia, na wzgórzu, powyżej dawnej wsi wyrósł prawdopodobnie najstarszy folwark, określany w XIX w. jako Juliushof. W czasie parcelacji powstały tu gospodarstwa Beków, Romaniaków. Zachował się budynek inspektora z 1907 r. oraz resztki przebudowywanych wielokrotnie budynków mieszkalnych, w 2010 r. rozebrano liczącą około 200 lat szopę, do której przylegała kuźnia.
Na przeciwległym końcu tej ulicy, przy skrzyżowaniu z ulicą Kościuszki, powstał w nowszych czasach, prawdopodobnie w XIX w., nieistniejący dziś folwark Nowy Dwór – Neu Thurze. W okresie parcelacji założył tu gospodarstwo Teobald Lasok.
Zabudowania dworskie istniały też około połowy XIX w. w dolinie rzeczki Leśnicy, pomiędzy Turzą i Łaziskami, na obecnym polu Szkatuły. Istniejący tu w XVIII-XIX w. drewniany dwór określano jako Teichhof (Teich – staw, jeziorko). Jego zabudowania spłonęły około połowy XIX w.
Około 1907 r. zabudowania dworskie i folwarczne powstały w sercu dzisiejszej Olszenicy. Postawił je prawdopodobnie ówczesny dzierżawca, Oberamtman Seidel (Zomek, familoki – czyli czworaki, stajnia, obora szopy i chlewy).
Po likwidacji państewka wodzisławskiego majątek stanowił własność Skarbu Państwa Pruskiego (fiskusa). W latach 20. minionego stulecia przejął go Skarb Państwa Polskiego. Był w tym czasie dzierżawiony przez różne osoby. Wśród nich widzimy hrabiego Hansa Georga Grafa von Oppersdorfa z Głogówka (1866-1948) – dyplomatę i znanego polityka, członka Reichstagu. W okresie powstań i plebiscytu, ku zgorszeniu ziemskich elit, optował za Polską. Ponieważ jego rodzinny Głogówek pozostał w państwie niemieckim tułał się potem po różnych miejscach, dokonał żywota na wygnaniu w Lourdes. Nie wiemy czy bywał w Turzy. Najstarsi mieszkańcy wioski pamiętają jego żonę, księżną Dorotę Leontynę Marię (Dodę) z Radziwiłłów (1871-1947), potomkinię słynnych książąt, wywodzącą się z jednej z bocznych linii rodu. Księżna spacerowała często po olszenickim parku. Będąc osobą bardzo pobożną – w opinii rodziny mistyczką „kozała w maju dziouchom śpiywać pod oknami”. W Olszenicy przebywali także jej synowie. W miejscowej piekarni Meisla hrabiowie zamawiali tygodniowo 35 chlebów i 100 bułek! W 1925 r. borykający się z kłopotami finansowymi Oppersdorffowie przenieśli się do majątku w sąsiednich, bardziej reprezentacyjnych Kokoszycach.
Po nich Olszenicę dzierżawili Fritz Laudien, a następnie Jan Koszyk (1874-1939), który służył wcześniej u hrabiego Francken-Sierstorpffa w Żyrowej. W 1936 r. dwór zakupił poseł do Sejmu Śląskiego oraz Sejmu Polskiego I kadencji (1922-1927), Stanisław Wojtacha (ur. w Zabrzu w 1895 r.). W czasie I wojny światowej w Olszenicy przebywali rosyjscy jeńcy wojenni. Ich nazwiska znajdują się w dokumentach w archiwum w Raciborzu. Byli wśród nich m.in. Andrzej Kanonenko z Guberni Astrachań i Alexej Starikow z Guberni Saratow. Natomiast w trakcie II wojny światowej pracowali tu robotnicy przymusowi ze Wschodu. Po wojnie majątkiem gospodarował i doprowadził do ruiny miejscowy PGR. W ostatnim czasie część majątku odzyskała rodzina Wojtachów. Powrót.

Stawy, groble, młyny

Wzdłuż rzeczki Leśnicy istniały kiedyś duże stawy. Złożono je najpóźniej w XVI w. O jednym z nich była już mowa. W okolicy tzw. Pędzicha (gwarowo: Pyndzich) istniały stawy: duży, który ciągnął się od Turzyczki po Turzę i mniejszy – założony po prawej stronie drogi krajowej (jadąc od Wodzisławia). Ograniczały je potężne, zachowane po dziś dzień groble. Na ich skraju funkcjonowały aż 3 młyny. Pierwszy – pilny lub leśny, zwany od nazwiska właściciela czy młynarza Szkatułowym należał potem do Bisków i Henkli. Drugi był położony na Pędzichu i należał do Pawelca, a potem Sosny. Trzeci znajdował się w okolicy dzisiejszej ulicy Rzecznej, prawdopodobnie w okolicy posesji Stańkusza. Trzeba tu dodać, że cały Pędzich, aż po cmentarz w Czyżowicach należał pierwotnie do dworu w Turzy. Powrót.

Mapa osadnictwa

Najstarsze osadnictwo koncentrowało się i zarazem ograniczało do okolic położonych wzdłuż cieku wodnego (gwarowo „przikopy” czy „krzikopy”), przecinającej dzisiejszą wieś równolegle do obecnej ul. Powstańców, w kierunku ul. Rzecznej. Nasi przodkowie z cieku czerpali wodę. Archeolodzy natrafili tu (prawdopodobnie) na relikty drogi.
Od zarania dziejów wieś posiadała charakter ulicówki – wsi łańcuchowej. Kryte strzechą, drewniane zabudowania znajdowały się na zboczach dolinki, po obu stronach wspomnianego cieku, w okolicach pomiędzy obecnymi ulicami Powstańców, 27 marca i niżej Bogumińską oraz Rzeczną. Do pocz. XX. w. zabudowa wsi (nie licząc folwarków) koncentrowała się wyłącznie wzdłuż wspomnianego cieku wodnego. Relikty takiego układu są czytelne także w krajobrazie dzisiejszej Turzy. Starsi mieszkańcy pamiętają też dawną nazwę ulicy Powstańców (ul. Wiejska). W przestrzeni kulturowej tradycja przetrwała – mówi się dalej „Ida bez wieś”, „Do wsi”. Wspomniana ulica oraz jej odnoga (ob. ul. 27 marca) była w zasadzie jedyną ulicą wsi, ponieważ wszystkie pozostałe ulice posiadały wyłącznie charakter polnych dróg dojazdowych do pól lub folwarków. Z jednej strony przestrzeń zamykały zabudowania młyńskie, z drugiej – pańskiego folwarku.
W czasach nowożytnych powstały w okolicy Turzy pańskie folwarki. Najstarszy folwark, określany na mapach z przełomu XIX i XX w. jako Juliushoff, założono zapewne przy skrzyżowaniu dzisiejszej ul. Ligonia z łącznikiem ul. Powstańców – w okolicy obecnych zabudowań Beka, Strączka, Romaniaka i Goika. W XVIII w. powstał, być może po osuszeniu stawu, folwark Teich, który spalił się około połowy XIX w. Jego relikty znajdowały się na polu Szkatuły, niedaleko miejsca, w którym rzeczka Leśnica przecina ul. Wodzisławską. Kolejne zabudowania folwarczne, tzw. Neu Thurze znajdowały się przy obecnym skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Ligonia.
Rozwój przestrzenny Turzy miał miejsce na przełomie XIX i XX w., a potem po parcelacji dworu w latach 30 XX w. Powstały wtedy pierwsze zabudowania przy dzisiejszych ulicach: Granicznej, Kościuszki, Ligonia oraz Zwycięstwa. Powstały duże gospodarstwa rolne, m.in. Dudzików, Honiszów, Sosnów. Te okolice zabudowywano sukcesywnie w II połowie XX w., zwłaszcza w latach 70.-80. XX w. W latach 90. duże gospodarstwa powstałe w okresie parcelacji ulegały likwidacji, a potem parcelacji. W ostatnich latach następuje gwałtowny rozwój indywidualnego budownictwa mieszkaniowego, zwłaszcza w okolicach ulic: Dalków, Ligonia, Mszańskiej i Wodzisławskiej. Powstają de facto nowe ulice. Powrót.

Kościół

Turza należała od zarania swoich dziejów do parafii i kościoła w Jedłowniku. Historycy przypuszczają, że tamtejsza świątynia należy do najstarszych kościołów na terenie ówczesnej kasztelanii i księstwa raciborskiego. Droga do kościoła była długa i wyczerpująca, zwłaszcza w okresie mroźnych i śnieżnych zim oraz wiosennych roztopów i jesiennych deszczy. Dlatego w Turzy, w latach 80. XIX w., zbudowano dużą kaplicę domkową, która stała się na kilkadziesiąt lat centrum życia religijnego wsi. Odbywały się przy niej m.in. nabożeństwa majowe. Natomiast zamysł budowy kościoła w Turzy powstał już w II połowie XIX w., jednak z uwagi na ubóstwo mieszkańców nie udało się wówczas rozpocząć jego realizacji. Powrót.

Śląska Fatima

Dopiero w latach 1947-1948 zbudowano w Turzy pierwszy kościół, który w krótkim okresie czasu stał się znanym w całej Polsce ośrodkiem kultu maryjnego. Jego budowniczym był ks. kanonik Ewald Kasperczyk (1914-1980), od 1947 administrator, a od 1952 proboszcz parafii jedłownickiej, której filią była wówczas Turza. (Dzisiaj imię ks. Kasperczyka nosi Szkoła Podstawowa w Turzy). W ołtarzu głównym kościoła-sanktuarium, który zbudowano dzięki niemu, umieszczony jest obraz patronki świątyni, Matki Bożej Fatimskiej, namalowany przez artystę ludowego Franciszka Worka z Rupienki koło Koniakowa (1917-1974). Rocznie przybywa do Turzy według różnych źródeł od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. pielgrzymów. Na przestrzeni dziesięcioleci wśród pielgrzymów byli m.in. polscy biskupi, wicepostulator beatyfikacji Franciszka i Hiacynty ks. Luis Condor SVD (1928-2009) z Fatimy oraz biskup diecezji Leiria-Fátima w Portugalii Alberto Cosme do Amaral (1916-2005). Dopiero w 1981 r. erygowano, wyodrębnioną z parafii w Jedłowniku, parafię Matki Bożej Fatimskiej w Turzy Śląskiej. Jej pierwszym proboszczem (wcześniej, od 1968 Rektorem) został ks. prałat Gerard Nowiński (ur. 1940).
W 2004 r. wizerunek fatimskiej pani ukoronowano wykonanymi ze złota, pereł i szlachetnych kamieni koronami papieskimi. Szczególną popularnością cieszą się noce pokuty, dni chorych i odpusty. Powrót.

Oświata

Pierwszą szkołę zbudowano we wsi w latach 80. XIX w., kolejną na początku XX w. Budynki, przebudowywane i remontowane, zachowały się do dziś. Starszy mieścił po adaptacjach bibliotekę i sołtysówkę, w nowszym działa dom przyjęć. W 2012 r. bibliotekę i sołtysówkę przeniesiono do budynku domu gromadzkiego.
Po zniszczeniach wojennych nauka odbywała się dalej w starych murach, pamiętających czasy pruskie, mimo, że w latach 60. powstał pierwszy komitet budowy szkoły. W budynku z początku XX w. znajdowały się też mieszkania nauczycieli. Jako ostatni mieszkali tu Barbara i Tadeusz Pukowcowie.
W okresie II wojny światowej (1939-1945) uruchomiono w Turzy pierwsze przedszkole, po zakończeniu działań wojennych powstało przedszkole polskie. Do czasu adaptacji budynku byłej agronomówki przy ul. Ligonia przedszkole znajdowało się w starym budynku przy ul. Bogumińskiej, w którym istniała na początku XX w. restauracja Szyszynka. Okresowo oddział przedszkolny znajdował się także w budynku Wojnarów przy obecnej ul. Kościuszki.
W latach 90. XX w. zbudowano przy ul. Ligonia nową szkołę. W części budynku znalazło w 1999 r. siedzibę gimnazjum, do którego uczęszcza też młodzież z Olzy i Odry, która dowożona jest gimbusem. Powrót.

Najnowsze dzieje

W czasie ostatniej wojny światowej (1939-1945) zginęło ponad 40 mieszkańców Turzy. Hitlerowcy w bestialski sposób zamordowali kilku mężczyzn, w tym ukrywającego się tutaj 30.letniego Wilhelma Mikołajca (1914-1944) – legendarnego dziennikarza „Polski Zachodniej”. Na ścianach wypalonych domów wymalowali napisy Todt dem Werrater (Śmierć zdrajcy). Po wojnie wieś dźwigała się ze zniszczeń. W latach 40. uruchomiono przedszkole, w latach 50. zbudowano dom gromadzki, później obiekty klubu sportowego oraz agronomówkę. W ostatnim czasie jej budynek rozbudowano i zaadaptowano na przedszkole, zbudowano też nową szkołę. Po wojnie powstały m.in. Kółko Rolnicze, Spółka Wodociągowa, Ochotnicza Straż Pożarna oraz Koło Gospodyń Wiejskich. Działały też świetlice: na Olszenicy, w budynku gromadzkim oraz KS „Unia” Turza Śl. W 1985 r. linia kolejowa doczekała się elektryfikacji, a w 1997 r. wstrzymano na niej ruch pociągów pasażerskich z uwagi na niewielką liczbę podróżnych. W różnych okresach czasu działały liczne organizacje, stowarzyszenia i związki, m.in.: emerytów, kombatantów, kościelne, sportowe, śpiewacze, straż pożarna.

turza-autostrada3 W chwili obecnej trwa budowa autostrady A1, której odcinek Świerklany – Gorzyczki przecina teren, należącej do Turzy, Olszenicy. Rozpoczął się remont boiska KS „Unia”. Zapadła też decyzja o budowie nowego przedszkola, został opracowany jego projekt. Inwestycja należy do priorytetowych w obecnej kadencji rady Gminy Gorzyce. Powrót.

Opracowanie: Daniel Jakubczyk
Współpraca, konsultacje: ks. dr Arkadiusz Wuwer, Grzegorz Chlebik, Joachim Nielaba, Stanisław Sitek, Dominika Styrnol, Iwona Wajsman.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Tekst na prawach rękopisu.
Wykorzystanie, przetwarzanie, kopiowanie – po uzyskaniu pisemnej zgody autora.

Podziel się swoją wiedzą o Turzy. Nie zachowuj jej tylko dla siebie.
Masz uwagi, posiadasz materiały o Turzy Śl. – skontaktuj się z autorem, sołtysem Turzy Śl. lub administratorem strony.

Kontakt do autora: danieljakubczyk1@wp.pl; tel. 728 822 139
Możesz też napisać na adres: Turza Śl. ul. Ligonia 7