Organizacje

Na przestrzeni ostatnich 100 lat działało w Turzy Śl. kilkadziesiąt różnych organizacji, stowarzyszeń, klubów. Część z nich stanowiła oddziały, koła, czy filie organizacji krajowych lub regionalnych. Część była zrzeszona w większych związkach: śpiewaczych, sportowych, kościelnych, kombatanckich czy mundurowych. Niektóre liczyły zaledwie kilku, inne kilkudziesięciu członków. Wszystkie kształtowały w mniejszym lub większym stopniu obraz życia społecznego naszej wsi. Wybrałem spośród nich kilka najważniejszych, najbardziej liczebnych lub najżywotniejszych. Pominąłem natomiast koła, organizacje i kluby działające przy naszych szkołach – z uwagi na złożoność tematu i ogrom materiału źródłowego, a także ich odmienny charakter.

Ochotnicza Straż Pożarna (OSP)

Wzmianka o sikawce ręcznej pojawia się w dokumentach z 1930 r., które znajdują się w archiwum w Raciborzu. Urządzenie znajdowało się we dworze w Olszenicy. Można przypuszczać, że zakupiono ją przed I wojną światową, około 1910 r.

Ochotnicza Straż Pożarna powstała w Turzy Śl. dopiero w 1954 r. Pierwsza „remiza” znajdowała się w prywatnym budynku gospodarczym. Jednostka posiadała sprowadzony z Knurowa konny wóz bojowy z ręczną pompą. W latach 1955-1959 zbudowano Dom Gromadzki, w którym znalazła siedzibę m.in. straż pożarna. W tym czasie otrzymała pierwszą motopompę. Umieszczono ją na przebudowanym wozie konnym. W latach 1965-1986 jednostka używała też wojskowego „Gazika”, a w latach 1986-1997 wozu bojowego „Star 20”. W 1995 r. zakupiono obecny pojazd. Strażacy posiadają własny sztandar. Brali udział w wielu akcjach, m.in. w latach 90. – w czasie pożaru lasów w rejonie Kuźni Raciborskiej oraz w czasie powodzi w dolinie Odry.

 

Klub Sportowy „Unia” Turza Śląska

Przyjmuje się, że klub powstał w 1924 r., być może na bazie ludzi związanych z wcześniejszymi organizacjami, takimi jak Towarzystwo Gimnastyczne ”Sokół”. Założycielem klubu był nauczyciel Ignacy Weber. Drużyna nie uczestniczyła w tym czasie w regularnych rozgrywkach mistrzowskich, nie należała też do struktur związkowych. Takie zawody zainicjowano w rybnickim podokręgu dopiero w 1928 r. Poziom sportowy i organizacyjny miejscowych drużyn był w tym czasie bardzo niski. Prowadzenie regularnych rozgrywek uniemożliwiały problemy komunikacyjne. Kolej docierała wyłącznie do niektórych miejscowości, nie istniała komunikacja autobusowa. Zawodnicy jeździli więc na mecze furmanką lub rowerem. Boisko znajdowało się początkowo w sąsiedztwie torów kolejowych, na polach dworu Olszenica. W czasie parcelacji przeniesiono je na pole Kuczoka (w sąsiedztwie obecnego boiska). Po wojnie „Unia” grała na boiskach, które znajdowały się u Zbieszczyka, a potem u Zgrzędka. Wiele meczów oddawano walkowerem z powodu problemów z dojazdem na zawody. Z tych samych powodów w latach 50. Wydział Dyscypliny i Gier Podokręgu Rybnickiego nie do końca panował nad rozgrywkami, wynikami i tabelami. W 1959 r. zespół awansował do klasy B (którą powiększono), jednak opuścił ją po roku. Częstymi były w tym czasie hokejowe wyniki (np. 11:0 z Dzimierzem w 1961 r.) Klub okrzepł organizacyjnie i sportowo w czasie prezesury Frydolina Płaczka. W tym czasie drużynę opuścił zapowiadający się bardzo dobrze Wawrzyczny, który zasilił szeregi Kolejarza Wodzisław. W latach 60. powstało obecne boisko. W 1973 r. oddano do użytku szatnię. W różnych okresach czasu w klubie działały sekcje: piłki nożnej, piłki siatkowej, tenisa stołowego, łucznictwa, piłki nożnej kobiet, skata i szachów. Siatkarki odnosiły nieoczekiwane sukcesy w latach 1964-1965. W mistrzostwach wojewódzkiej klasy A walczyły z drużynami z Chorzowa, Cieszyna czy Katowic, które posiadały nieporównywalnie lepsze zaplecze finansowe, organizacyjne i treningowe. Zespół zwyciężał kolejne mecze, robił prawdziwą furorę. Z kolei w sezonie 1974/1975 piłkarze ponownie awansowali do klasy B. Na boiskach walczyli w tym czasie m.in. Nittner Czesław i Rychły Kazimierz. Klub rozwijał się w latach 90. XX w. W 1994 r. oddano do użytku Dom Sportu, Kultury i Rekreacji. Objawiły się też piłkarskie talenty Mariusza Czyża i Mirosława Miszczaka. W efekcie tego w latach 1995-1998 „Unia” walczyła na boiskach klasy A. Po latach sukcesów przyszły dwa kolejne spadki – do klasy B, a potem C. Kolejne awanse piłkarze wywalczyli w 2001 r. – do klasy B, oraz w 2003 r. – do klasy A. Od wielu lat prezesem klubu jest Joachim Nielaba. Historia „Unii” pięknie wpisuje się w dzieje miejscowości. Dawniej młodzi szli zwykle w niedzielne przedpołudnie do kościoła, potem na mecz, wieczorem na zabawę. Klub uczestniczył w życiu społecznym wsi, był i jest jego animatorem. Sportowe turnieje (np. Sportowy Turniej Miast i Gmin, wcześniej Parafiada), dożynki, festyny, zabawy i spotkania odbywają się od dziesięcioleci na obiektach „Unii”. Żywą legendą klubu jest Frydolin Płaczek, największe sukcesy osiągnął jako zawodnik Piotr Szymiczek, który występował w barwach „Odry” Wodzisław Śl.

Koło Gospodyń Wiejskich (KGW)

Koło Gospodyń Wiejskich w Turzy Śl. założono dopiero po wojnie, w latach 50. Koła Gospodyń Wiejskich były w PRL-u jednostkami organizacyjnymi kółek rolniczych, czyli faktycznie organizacją afiliowaną, przy działających w każdej wsi Kółkach Rolniczych. Na terenie gminy Gorzyce nie posiadały przedwojennych tradycji. W okresie międzywojennym część ich ról spełniały stowarzyszenia katolickie kobiet i dziewcząt. Członkinie Turzańskiego KGW brały udział w czynach społecznych, uroczystościach powiatowych i gromadzkich: dożynkowych, 1-majowych oraz akademiach organizowanych z okazji dnia kobiet i dnia matki. W 1967 r. kilka członkiń koła brało udział w powitaniu prezydenta Charlesa de Gaulle’a, który przybył do Zabrza. Akcja oświatowa ograniczała się do organizacji kursów garmażeryjnych, prowadzonych pod hasłem jak gotować smacznie i tanio. Po przemianach ustrojowych koło znakomicie odnalazło się w nowej rzeczywistości. Czynnie włączyło się w organizację kolejnych dożynek parafialnych oraz gminnych, które odbyły się w Turzy w latach: 1990, 1999, 2011. W 2004 r. panie włączyły się w organizację uroczystości koronacji obrazu MB Fatimskiej. W 1999 r. Urszula Lenczyk założyła zespół śpiewaczy Turzanki, prowadzony przez Józefę Musioł-Górską. Wycieczki, biesiady, spotkania opłatkowe na trwałe wpisały się w mapę wydarzeń kulturalnych naszego sołectwa. Członkinie biorą też co roku udział w imprezach powiatowych oraz gminnych, takich jak przeglądy palm wielkanocnych, przeglądy zespołów folklorystycznych oraz dożynki gminne. Nie sposób przecenić zasługi koła w promocji śląskiego folkloru. Fachowcy od ekonomii społecznej podkreślają, że w kołach gospodyń wiejskich tkwi ogromny potencjał. Kto widział nasze panie w trakcie Sportowego Turnieju Miast i Gmin musi się zgodzić z tą opinią. Koło nie posiada osobowości prawnej. Spośród zasłużonych działaczek wypada wspomnieć Władysławę Wrana, Bronisławę Rek, Marię Kwiatoń, Agnieszkę Frysz i Urszulę Lenczyk.

Chór „Lira”

Tradycje chóralnego (świeckiego) śpiewania sięgają na terenie Górnego Śląska początków XX w. Mówiło się: Gdzie słyszysz śpiew, tam wstąp. Tam dobre serca mają (Goethe). Tych dobrych serc było w Turzy bardzo dużo już przed wojną. Powstały w 1927 r. chór „Lira” liczył wtedy około 50 członków. Kilka razy brał udział w zjazdach śpiewaczych, istniała też sekcja teatralna. Chór organizował wycieczki do Krakowa, Olzy. W okresie wojny nie prowadził działalności. Po wojnie został reaktywowany w 1947 r. i przyjęty do związku dopiero w 1956 r. liczył zwykle około 50 członków. Działał do końca lat 60. W tym czasie istniały także sekcje taneczna i teatralna. Po raz kolejny chór reaktywowano w 2003 r., tym razem przy parafii. Zespół wystąpił m.in. w trakcie uroczystości koronacyjnych obrazu MB Fatimskiej. Na przestrzeni lat w chórze śpiewały całe rodziny, kolejne pokolenia miłośników pieśni. Widzimy wśród nich m.in. Fojcików, Góreckich, Koziełów, Lasoków, Meislów, Musiołów, Pieczków, Reków i Strączków. Spośród zasłużonych działaczy wypada wymienić: Alojzego Fonfarę, Rudolfa Góreckiego, Teodora Kałużę, Karola Musioła, Wilhelma Meisla, Jana Reka, Franciszka Strączka i Leopolda Wranę.

Związek Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBOWiD) – Koło w Turzy Śl.

Związek był organizacją kombatancką. Powstał w końcu lat 40. XX w., w wyniku przymusowego zjednoczenia organizacji kombatanckich. Należeli do niego weterani powstań śląskich i II wojny światowej, m.in.: żołnierze września 1939 r., Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, członkowie ruchu oporu oraz osoby więzione lub represjonowane przez hitlerowców. Związek otaczał również opieką wdowy po takich osobach. Koło w Turzy Śl. posiadało sztandar i kronikę, liczyło w 1975 r. 45 członków, w tym aż 22 weteranów powstań śląskich! Wojewoda Zientek żartował ponoć, że gdyby miał w 1921 r. tylu powstańców, ilu było ich po wojnie, to dotarłby nie pod Górę św. Anny, ale do Berlina.

W 1975 r. koła ZBOWiD-u z terenu utworzonej w 1973 r. gminy Gorzyce połączono w Koło Gminne w Gorzycach. Członkowie koła uczestniczyli w licznych uroczystościach państwowych, rocznicowych oraz szkolnych. Do najważniejszych działaczy należeli w Turzy w latach 70.-80. XX w. m.in.: Franciszek Pagieła, Wilhelm Meisel, Paweł Grabiec, Antoni Kubica i Leon Juraszek. W 1990 r. ZBOWiD został przekształcony w Związek Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych. W latach 90. XX w. działalność kombatantów powoli zamierała z powodu śmierci kolejnych członków. W Turzy Śl. tradycję kombatancką kontynuowali najdłużej Paweł Grabiec, Dorota Balcar i Leon Juraszek.

Opracowanie: Daniel Jakubczyk
Współpraca, konsultacje: ks. dr Arkadiusz Wuwer, Grzegorz Chlebik, Joachim Nielaba, Stanisław Sitek, Dominika Styrnol, Iwona Wajsman.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Tekst na prawach rękopisu.
Wykorzystanie, przetwarzanie, kopiowanie – po uzyskaniu pisemnej zgody autora.
Podziel się swoją wiedzą o Turzy. Nie zachowuj jej tylko dla siebie.
Masz uwagi, posiadasz materiały o Turzy Śl. – skontaktuj się z autorem, sołtysem Turzy Śl. lub administratorem strony.
Kontakt do autora: danieljakubczyk1@wp.pl; tel. 728 822 139
Możesz też napisać na adres: Turza Śl. ul. Ligonia 7